Blog > Komentarze do wpisu
Do redaktora Nowickiego

Polemika z tekstem pt. Morderstwo w Knurowie. Tego inaczej nazwać się nie da

http://www.z-falsza.pl/2015/05/03/morderstwo-w-knurowie-tego-inaczej-nazwac-sie-nie-da/

 

Szanowny Redaktorze Nowicki, Drogi Dariuszu.

Będąc zupełnie szczerym, miałem zamiar okrasić ramy tego portalu jakimś mniej lub bardziej wyszukanym felietonem o tematyce stricte piłkarskiej. Nie wiem, może o masce Lewandowskiego a może o pojedynku dwóch najwybitniejszych bramkarzy ostatniej dekady w Lidze Mistrzów. Jednak przeczytawszy Twoją opinię odnośnie niedawnych wydarzeń w Knurowie, poczułem się w obowiązku zareagować. Dawno już bowiem nie miałem do czynienia z takim nawarstwieniem tez i argumentów z którymi fundamentalnie się nie zgadzam. Pozwól więc, że odniosę się do Twojego artykułu w formie polemiki.

Zacznijmy od samej góry. Już na wstępie przytaczasz sławetną historię z Słupska. Faktem jest, że wydarzyła się tam tragedia. 13-letni Przemek wraz z kibolami wdał się wówczas w zadymę z innymi uczestnikami koszykarskich derbów Pomorza i wskutek interwencji policyjnej został śmiertelnie trafiony pałką. Nie 'bezlitośnie zamordowany' jak piszesz, tylko właśnie trafiony pałką, ponieważ stwarzał wraz z innymi uczestnikami zajść zagrożenie dla innych. Uwierz, że nikt za stanie w miejscu z dala od zamieszek pałką policyjną nie dostaje. Przemek zginął wskutek tragicznego zbiegu okoliczności. Sam fakt że o tym wspominasz - miałeś wtedy dwa lata - jest dość osobliwy. Nie masz bowiem pojęcia co się wtedy działo. Podobnie zresztą jak o innych rzeczach, które z taką pasją opisujesz w dalszej części tekstu. A już stwierdzenie że 'Przemysław Czaja miałby 31 lat i byłby pewnie szczęśliwym ojcem niejednego dziecka' to już naprawdę Himalaje demagogii.

Dalej przechodzisz do wydarzeń w Knurowie. Zupełnie bezrefleksyjnie piszesz o tym, jak to grupa kibiców - w tym ojciec samotnie wychowujący córkę (!) - wbiega na murawę stadionu. Zupełnie tak, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. W końcu kibic służy właśnie do tego, żeby wbiegać na murawę stadionu! Celu tego wtargnięcia jakoś nie zdążyłeś opisać. A może po prostu - niczym TVN-owska propaganda - wolałeś przemilczeć fakt, że samotny ojciec Dawid wtargnął na murawę wyłącznie po to, żeby rozpocząć mordobicie z dżentelmenami siedzącymi po jej drugiej stronie?

Potem już niestety mijasz się z prawdą, jakoby nie padła salwa ostrzegawcza. Otóż padła, nawet dwie. Każdy normalny człowiek, choćby przez chwilę zatracił tę normalność łamiąc prawo poprzez wkroczenie na murawę, po salwie ostrzegawczej natychmiast rzuciłby się do ucieczki w przeciwną stronę. Panowie 'kibice' jak ich określasz, niestety nie wyrazili takich chęci i brnęli dalej myśląc, że jak im tak łatwo poszło z ochroniarzami, to policji też dadzą radę. Co było potem wszyscy wiemy. Dawid został trafiony gumową kulą w krtań i pomimo reanimacji zmarł. Stała się tragedia. Tego nikt nie neguje. Znów - jak w Słupsku - wskutek tragicznego splotu zdarzeń zginął człowiek. Ty uważasz, że było to zabójstwo z premedytacją. Zupełnie tak, jakby niczym nie sprowokowany policjant długo i z pietyzmem celował w krtań Bogu ducha winnego kibica, który siedząc na swoim sektorze głośno dopinguje swój zespół.

Po raz kolejny podkreślę: był to nieszczęśliwy wypadek. Niestety, zdajesz się kompletnie nie dostrzegać jego przyczyny. Otóż powodem całej tej tragedii nie był zły policjant-morderca, tylko kibole-chuligani, którzy złamali prawo i dążyli do bójki, zagrażając tym samym bezpieczeństwu innych. Czy naprawdę tak trudno Ci to zrozumieć? Tam, gdzie łamane jest prawo, tam należy się liczyć z tego konsekwencjami. Niestety, czasami nawet tymi najtragiczniejszymi. Skąd wiesz, czy jeśli policjanci grzecznie nie ustąpiliby miejsca panom kibicom i nie przepuścili ich do sektora gości, nie zginęłoby przykładowo pięć osób? Czy wtedy byłoby to OK, bo to kibic zakatował kibica? Taką śmierć lepiej usprawiedliwić? Niestety, wszystko przedstawiasz w kategoriach czarno-białych kompletnie nie obejmując szerszego kontekstu.

Musisz wiedzieć, że prawo jest po to, żeby je przestrzegać. I jeżeli ktoś je łamie, musi (a przynajmniej powinien) ponieść tego konsekwencje. Jeden dostanie gumową kulą w nogę a inny - niestety - w krtań. To, co Tobie nie mieści się w głowie to fakt, że ci chuligani - bo to nie są kibice - sami sprowokowali tę tragedię. Policja ma obowiązek interweniować. W 99% obchodzi się bez ofiar. Tym razem niestety było inaczej.

Potem niestety popadasz w lekką histerię. Piszesz jakieś głupoty o ZOMO, MO i Stanie Wojennym. O rzeczach - jak sam przyznajesz - których istnienia nie możesz pamiętać. Nie masz o nich bladego pojęcia. Przyzwoitość nakazuje się w takich sytuacjach nie wypowiadać. Piszesz też o standardach ukraińskich czy białoruskich. Widziałeś kiedyś, żeby na Ukrainie czy Białorusi komukolwiek przyszło do głowy wtargnięcie na murawę podczas meczu? Właśnie tam dopiero byłaby jatka. Gumowe kule latałyby wyłącznie na wysokości głów. Więc również radziłbym się chwilę zastanowić, zanim zastosujesz takie porównania.

Następnie zabierasz się za ferowanie wyroków. Sprawę zamiotą pod dywan, policjant nie pójdzie siedzieć, nic się nie stało. Minął raptem jeden dzień od zdarzenia, a Ty już wszystko wiesz! Doprawdy pogratulować. Piszesz też o tym, kto powinien przeprosić za 'zamieszanie w Knurowie'. No właśnie, kto? Czy nie aby chuliganeria? Chyba że - jak już zasugerowałem - uznajesz wtargnięcie na murawę za normalny odruch celebracji sportowego święta. Wspominasz coś o medialnej propagandzie tak, jakby miało to jakikolwiek związek z tą sprawą. Na potwierdzenie swojej tezy wrzucasz screenshota jakiegoś debila, których mnóstwo w każdej warstwie społecznej. Chyba nie tędy droga.

Wspominasz też o Wielkiej Brytanii. Pozwól, że Cię trochę oświecę w tej kwestii. Wyłącznie dlatego, że mieszkałem tam przez parę lat i coś na ten temat wiem. Wiesz, dlaczego na brytyjskich stadionach nie ma żadnych płotów i siatek mimo tego, że murawa jest tak blisko trybun? Tylko częściowo jest to konsekwencją tragedii z Hillsborough. Jest to też dowód zaufania władzy do kibiców. Że do głowy im nie przyjdzie, by włazić na murawę i stanowić niebezpieczeństwo dla innych. Że będą siedzieć na dupach (albo stać) i dopingować. Bo taka jest ich rola. W Anglii są najbardziej kreatywni werbalnie kibice na świecie. Tacy, którzy zamiast przez 90 minut torpedować się nawzajem najbardziej chamskimi, rasistowskimi wyzwiskami tworzą pieśni na temat swoich piłkarzy a drużynę przeciwną 'obrażają' w sposób przewrotny i nierzadko bardzo humorystyczny. Właśnie dlatego - a nie z powodu poziomu sportowego - u nas na mecze przychodzi po 2000 osób a tam stadiony są wypełnione po brzegi mimo horrendalnych cen biletów. Gdy jestem na meczu w Polsce to po 10 minutach autentycznie chce mi się rzygać. W Wielkiej Brytanii policja ma olbrzymie poparcie społeczne, bo jest skuteczna. Bo przenigdy nie dopuściłaby do tego, by banda chuliganów zakłócała komukolwiek spokój na stadionie. Dlatego właśnie tamtejszy policjant mógłby być spokojny o swoją dalszą karierę w analogicznej sytuacji.

Na koniec uprawiasz już czystą politykę. Nie te łamy, Kolego. Tu naprawdę nie ma nic do rzeczy kto z jakiej opcji pochodzi gdy w grę wchodzi zapobieganie łamaniu prawa. Masz nadzieję, że Kowalski czy Kukiz staną po stronie kibiców. Co to znaczy? Że pozwolą im włazić na murawę kiedy im się podoba i okładać bejsbolami biernych policjantów i kibiców drużyny przeciwnej? Przecież to jakaś paranoja...

Owszem, jest w tym kraju mnóstwo patologii, w policji również. Ale jedną z największych uwiecznionych patologii były obrazy z knurowskich trybun. Tam banda wyrostków przeskakiwała przez płot chcąc się lać z przyjezdnymi przy biernej postawie ochrony. To jest prawdziwa tragedia. Zdajesz się tego kompletnie nie dostrzegać.

Żywię cichą nadzieję, że cały ten zbiór zaprezentowanych przez Ciebie argumentów jest jedynie pochodną Twojego młodego wieku. Że z biegiem lat nabierzesz doświadczenia życiowego, pojedziesz w świat i Twój punkt widzenia stanie się dojrzalszy i zdecydowanie bardziej wyważony. Kto wie, może spotkamy się kiedyś na Roosevelta...

 

Z poważaniem,

Starszy Kolega

środa, 06 maja 2015, ciriaco

Polecane wpisy